poniedziałek, 27 stycznia 2014

Dzisiaj, opowiem o psotach...

Feniksa. Wiem, wiem... Już dużo teraz powiem szybko, bo muszę iść spać. Kilka dni temu odgryzł bok. ( W sensie ten od krawędzi ściany, deska lub coś takiego.). Potem odgryzł drugi, po czym podarł podkłady do siuśków:) Natomiast dzisiaj nasiusiał na ścianę. Całuski! Sorry że krótko! POZDRO DLA KLAUDII!

Brak komentarzy: