Niedawno wrócił mój tata wrócił z Hiszpańskiej wyspy Fuenteventury. Przywiózł mi wiele rzeczy. Potem usiedliśmy, i oglądaliśmy zdjęcia. Oglądaliśmy plaże. Plaże, na których było wiele muszelek i ludzi. Oglądalśmy i miasta, i ulice, i... i rośliny , i kwiaty oraz wiele więcej. Bardzo spodobał mi się pies zombie ( tak go nazwiliśmy z względu na wygląd:D )
SŁODZIAK!!!
Od razu wyobraziłam sobie zabawy z tym psem, piasek pod stopami, żar słońca no i atrakcje czekające a rogiem.
Natomiast moją uwagę przykuły liczne rośliny. Kaktusy, kwiaty, palmy, aloesy... CUDO!
Cudna była też plaża skalista. Te fale które udeżały o kamienie...
Jednak poszłam sobie. Wiecie czemu? Tata się opalał i dobrze bawił, a je siedziałam w zimnej Polsce, nawet nie cując tego a własnej skórze.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz